| |
Wędkarskie Refleksje: Ryboślimak
 Mięczako - ryby, czyli brukselski wędkarski deser.
Nie tak dawno, nie tylko wędkarski światek zaskoczony został informacją, która nabrała iście sensacyjnego rozmiaru a prawie wszystkie europejskie agencje informacyjne ją ogłosiły, że wspaniałość francuskiej kuchni, ślimak winniczek, do niedawna jeszcze mięczak, stał się nagle rybą. I tak oto dzięki brukselskim urzędnikom mamy nowy gatunek ryby, który możemy poławiać wszelkimi dopuszczonymi przez regulamin amatorskiego połowu ryb metodami. W ten przedziwny, sprinterski sposób, nigdy nie skory do nagłych porywów lub skoków, poczciwy leniuszek przeskoczył o kilka szczebli swoich pobratymców. Któż mógłby być pomysłodawca tej nagłej przemiany jak nie Francuzi z dobrze prosperującym zapleczem producentów i przetwórców ślimaczego mięsa. Winniczek to największy lądowy ślimak w Polsce o średnicy muszli do 5 cm. Żyje zwykle 5-8 lat, lecz dobrze pielęgnowany dożywa lat 30-tu. Inne nazwy tego gatunku to ślimak rzymski lub burgundzki. Pierwotny zasięg występowania ślimaka obejmował jedynie południową Polskę. Na pozostałe tereny został przeniesiony przez człowieka lub dotarł tam sam maszerując wiekami przez całe nasze terytorium. Do rozpowszechnienie winniczka przyczynili się zakonnicy, którzy od zarania średniowiecza hodowali go w ogrodach i przyklasztornych parkach. Do dzisiaj duże populacje tego gatunku spotyka się w pobliżu starych klasztorów. Mnisi używali mięsa ślimaka jako uzupełnienie ubogiej w białko diety stosowanej podczas długotrwałych postów. Wg ówczesnych poglądów ślimak nie był zwierzęciem, więc jego ciało nie uważano za mięso. W polskich realiach zbiór ( a obecnie połów) tego osobnika o średnicy muszli nie mniejszej niż 30 mm odbywa się tylko na obszarze wyznaczonym przez wojewodę i tylko w okresie miesiąca maja. W Polsce zarejestrowanych jest ok. 10 tysięcy zbieraczy, którzy chcąc nadal uprawiać swój zawód muszą wstąpić do Polskiego Związku Wędkarskiego !!! Na co możemy tę mięczako-rybę łowić? Dla potrzeb wędkarzy opracowałem zestaw najbardziej atrakcyjnych i skutecznych winniczkowych zanęt i przynęt. Oto one: liście sałaty ( najlepsze są młode listki z tzw. kłębów), liście podbiału, łopianu, mniszka lekarskiego i młodej marchewki. Ponadto ślimaki przepadają za soczystymi owocami jak truskawki, poziomki, morele, jabłka oraz gruszki. Z tańszych zanęt można stosować pokruszoną kredę, skorupki jaj lub muszle innych ślimaków. Jakim sprzętem będziemy łowić? Uważam, że bardzo praktyczne będą niewielkie 30 centymetrowe podlodowe wędeczki, gdyż dłuższe wędkarskie kije bardzo utrudnią nam poruszanie się w gąszczu parkowych i ogrodowych zakamarków. Na końcu żyłki , na dowiązany haczyk lub mormyszkę, założymy smakowity listek sałaty lub truskaweczkę. Proponuję by tę metodę połowo-zbioru nazwać „brzegowy mormysz”. Oczami wyobraźni widzę, jak w cieplutkie majowe noce, w świetle księżycowej poświaty gromady wędkarzy i wędkarek ( bo noc przecież integruje), niosąc w koszyczkach warzywa i owoce, z małymi wędkami w ręku zasadza się na Helixa pomotica (łac. nazwa ślimaka). Pewne i bardzo dla wędkarzy pocieszające jest to, że nie będą mieć problemu z rozpoznaniem płci. Ślimak to obojnak, produkujący zarówno gamety żeńskie jak i męskie, z tym, że do rozrodu potrzebne są koniecznie dwa osobniki. Zapłodnienie krzyżowe dokonuje się podczas „gry miłosnej” z użyciem tzw. miłosnej strzałki. Zatem, tak jak w piosence, zapraszam starych i nowych kolegów wędkarzy „ na łów, na łów , na łowy towarzyszu mój...”
|
|
| |
Pokrewne tematy
 |
|
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Zachodniopomorskie Wędkowanie nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
|
Komentarze są dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu |
|
|