Pierwsze oznaki wiosny stają się coraz bardziej widoczne. Natura powoli budzi się z zimowego snu a jej rychłe nadejście najgłośniej zwiastuje rozćwierkane ptactwo.
Najbardziej słychać je w lasach i parkach. Natomiast na polach, ogródkach i na miejskich trawnikach takim zwiastunem wiosny będą liczne kretowiska. Jest to dzieło „krecika”, znanego smakosza dżdżownic i wszelkiego rodzaju podziemnego robactwa.
Na wolnych od lodu skrawkach jezior zadomawiają się kaczki i inne gatunki ptaków wodnych nad którymi bacznie czuwa, strosząc groźnie pióra, królewski łabędź.

A wędkarski ludek ( jak żaden inny hobbysta strasznie ruchliwy), na razie może jedynie z tęsknotą spoglądać w niebo. Jeszcze nie nadszedł czas na wędkarskie wyprawy. Nostalgia ogarnia wędkarską brać, bo już by się chciało nad wodą posiedzieć, na podpórkach rozłożyć leniwie budzące się z zimowego snu wędziska i ... nic nie robić, jedynie beztrosko patrzeć na powolnie zanurzający się pod zmierzchwioną wiatrem powierzchnią wody, kolorowy spławiczek. Spinningiści śnią o czymś zupełnie innym. Oni bowiem skupiają swą uwagę na końcówce wędziska. Obracając powoli korbką kołowrotka oczekują z utęsknieniem na charakterystyczne pochylenie szczytówki , niekiedy lekkie jej przygięcie lub gwałtowne szarpniecie, które poziom adrenaliny podnosi prawie że do granic psychicznego niebytu.
Chcąc wędkować, trzeba być wędkarzem, by nim być, trzeba posiadać uprawnienia. Ponieważ otrzymałem wiele pytań jak nim zostać, dzisiaj zaczniemy rozmawiać o tym w jaki sposób uzyskać kartę wędkarską.
Karta wędkarska jest podstawowym dokumentem uprawniającym do amatorskiego i rekreacyjnego uprawiania wędkarstwa, nie tylko na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego. Ten dokument musi posiadać każdy wędkarz. Jest on wydawany na całe wędkarskie życie, mówi się o nim ,że to wędkarski dowód tożsamości.
Chcąc go otrzymać, musimy pierwsze kroki skierować do najbliższego koła wędkarskiego, gdzie komisyjnie przepytają nas ze znajomości podstawowych przepisów regulujących zasady amatorskiego połowu ryb.
Za tę czynność koła pobierają opłatę egzaminacyjną w wysokości różnej, przeważnie 30-50 złotych. Są jednak koła, jak np. „Przylesie” w Koszalinie, gdzie takich opłat nie wnosimy. Po otrzymaniu zaświadczenie o zdaniu egzaminu, zaopatrzywszy się w jedno zdjęcie oraz banknot o nominale 10 złotych , maszerujemy do właściwego terytorialnie ze względu na nasze miejsce zamieszkania, urzędu miasta lub starostwa powiatu.
Tam wypełniamy wniosek( nie zapomnieć o zabraniu dowodu osobistego lub szkolnej legitymacji), pozbywamy się w kasie urzędu naszego banknotu, zdajemy komplet dokumentów urzędnikowi i oczekujemy na wieści. Trwa to zwykle do 2 tygodni. Czy po otrzymaniu karty stajemy się automatycznie członkiem PZW i możemy łowić ryby?
Okazuje się, że nie, gdyż karta wędkarska nie uprawnia do wędkowania na związkowych wodach. Dodatkowo trzeba wnieść stosowne opłaty o których opowiem następnym razem. Dodam tylko, że karta wędkarska jest dokumentem niezbędnym przy dokonywaniu opłat za wędkowanie na wodach spółek, spółdzielni i gospodarstw rybackich, w tym na akwenach prywatnych. Także jest podstawowym dokumentem przy zakupie w odpowiednim urzędzie morskim, licencji na połów ryb na morzu.
Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb obowiązujący na egzaminach można pobrać na stronach internetowych www.jurmen.com.pl i koła „Przylesie” www.1723.pzw.org.pl
Pozdrawiam Jerzy Makara
|
 |